Synowie Wdowy na Wschodzie
Nie miałem o tym w ogóle pisać, zbieram aktualnie materiały o powiązaniach „zielonych”, masonów i nazistów. Może urodzi się z tego jakaś dłuższa notka kiedyś jeśli trafię na coś naprawdę ciekawego. Niczego nie obiecuję.
Nie mniej, przy okazji lektur natrafiłem na informację, która nie jest jakoś szeroko kolportowana (z wiki jest to wygumkowane), że Gauleiter Arthur Greiser należał do masonerii i był jej aktywnym członkiem w latach 1921-1929. Tytuł mistrza uzyskał w roku 1923 (tak napisała jego biograf Catherine Epstein), należał do loży „Zur festen Burg im Osten” (Twierdza na Wschodzie) w Gdańsku i piastował urząd „dozorcy” (tak w biografii autorstwa Schenka i Kuleszy). Prawdopodobnie do wstąpienia do loży namówił go jego brat, Otto.
O loży „Twierdza na Wschodzie” można sobie poczytać na stronie https://www.freimaurer-wiki.de/index.php/Feste_Burg_im_Osten (w przeglądarce proszę wybrać opcję tłumaczenia, jeśli jak ja nie znacie niemieckiego). Jest to loża-córka gdańskiej loży „Zur Einigkeit”. Catherine Epstein pisze, że Greiser współtworzył 1926 r. jeszcze bardziej ukrytą organizację „Do Siódmego Światła”, która miała również powiązania z lożą „Do trzech Globów”. Loże te miały charakter szowinistyczny i proniemiecki.
O tym dosyć specyficznym charakterze lóż niemieckich (gdzież to masońskie braterstwo między narodami ?!?) dowiemy się między słowami właśnie z podanej wyżej strony. Jest tam kilka ciekawych tropów. Nazwa Twierdza na Wschodzie miała być inspirowana działalnością Marcina Lutra i jego idei „lojalnych niemieckich bohaterów”. Na pewno nazwa oddaje charakter i sposób myślenia Niemców o Polsce. W podanym tekście możemy znaleźć interesującą notatkę ze, zdaje się, inauguracyjnego zebrania loży, która musiała zostać opublikowana na jakimś papierze - nie wiem czy to dokument, rejestr czy coś innego, podany został tylko numer referencyjny - 1925/11, s. 233-234.
„Serdeczne gratulacje złożyli również Mistrzowie i delegaci innych lóż gdańskich, a także loże w Prusach Wschodnich (Malbork, Królewiec itd.) oraz na ziemiach odstąpionych [wszystkie pogrubienia ode mnie] Polsce. Bracia przybyli z Polski oświadczyli, że łączą swoje sumienne, lojalne posłuszeństwo wobec władz polskich z niezachwianą lojalnością wobec narodu niemieckiego i niemieckiej masonerii. Ciepłe i silne poczucie jedności przenikało wszystkie przemówienia, wywierając głębokie wrażenie na braciach przybyłych z Berlina.”
Szkoda, że nie wiemy kim byli owi lojalni bracia z Polski.
Wojna nie zakończyła działalności tej loży. Masoni niemieccy, którzy uciekli na Zachód tworzyli „loże delegacyjne” dla „wypędzonych” ze Wschodu w kilku miejscach, w tym w Lüneburgu. Bardzo ciekawie wygląda „misja” tej loży (mam nadzieję, że translator oddał dobrze te słowa):
„[Loża delegacyjna] powstała, ponieważ w tamtym czasie panowało przekonanie o konieczności podtrzymywania tradycji lóż na ziemiach wschodnich, ponieważ zjednoczenie Niemiec, a konkretnie reintegracja ziem polskich: Gdańska, Śląska i Prus Zachodnich po II wojnie światowej, było możliwe. Mistrz loży, brat Junghärtchen, wyraził to w sprawozdaniu, wyrażając nadzieję, że będzie to błogosławieństwem dla narodu niemieckiego.”
A więc całkowite zjednoczenie Niemiec niemożliwe bez dołączenia ziem polskich?
Innym ciekawym tropem jest istnienie loży, której nazwa sugeruje że ktoś myśli o tym że Polska musi mieć jakieś kajdany:
„Brat Ferdinand Bünger, były członek loży „Kette an der Weichsel” (Łańcuch nad Wisłą) w Gdańsku, został inicjowany.”
Ponieważ w ogólności masoni byli tępieni przez nazistów, a Himmler uważał, że za masonami stoją Żydzi, jak wytłumaczyć przynależność prominentnych działaczy NSDAP do masonów? Otóż stosowano zasadę, że jeśli ktoś jest wystarczająco użyteczny dla partii to nic z tym nie robimy. Tak było w przypadku Greisera, który musiał się tłumaczyć latach 30-tych przed najwyższym sądem partyjnym. Chyba skutecznie, bo został „oczyszczony” z wszelkich zarzutów. Istniały jendak pewne "zgrzyty". Niegdyś przyjaciel Arthur Greiser, a później jego zaciekły wróg, Robert Reuter, który wprowadził go do NSDAP, twierdził, że Greiser należał do loży nawet po wstąpieniu do partii. Trudno jednak jednoznacznie to ocenić, ponieważ Reuter nieustannie donosił o rzekomych przewinieniach Gauleitera. Wśród nich wymieniał m.in. korupcję w kasynie w Sopocie, gdzie Greiser miał przedłużyć licencję na prowadzenie działalności dwóm Żydom, a także zaciągnięcie pożyczki w wysokości 10 000 guldenów od trzech żydowskich wierzycieli na życie ponad stan.
W latach czterdziestych Reuter oskarżał go również o tchórzostwo na froncie I wojny światowej oraz niearyjskie pochodzenie. Na ile zarzuty te wynikały z osobistej niechęci, a na ile miały podstawy w faktach, trudno dziś rozstrzygnąć. Nie sposób też jednoznacznie odpowiedzieć, czy Greiser realizował wyłącznie linię NSDAP, czy także cele loży „Do siódmego światła” do samego końca. Być może Greiser był tylko karierowiczem, który zwęszył szansę na awans społeczny w NSDAP i rzeczywiście odciął się od masonów, którzy byli tylko drabiną którą należy w pewnym momencie odrzucić.
tagi: masoni arthur greiser
|
|
ahenobarbus |
| 25 lutego 2026 12:16 |
Komentarze:
|
|
Pioter @ahenobarbus |
| 25 lutego 2026 12:47 |
Naiwnością jest sądzić, że to się skończyło. To plakaty wyborcze z lat 1945-1950


|
|
gabriel-maciejewski @ahenobarbus |
| 25 lutego 2026 17:52 |
Jeśli kogoś miałbym typować na tych polskich masonów, to szukałbym ich wśród Piłsudczyków
|
|
KOSSOBOR @ahenobarbus |
| 25 lutego 2026 19:48 |
W Gdańsku powstało kilka już lóż - natychmiast po 1989 roku. Ostatnia to bodaj "Pod trzema kompasami" /ryt szkocki/.
No a ten Greiser i tak zadyndał na Cytadeli w Poznaniu. Bracia jakoś nie unieśli go do nieba...
|
|
KOSSOBOR @Pioter 25 lutego 2026 12:47 |
| 25 lutego 2026 20:12 |
U nas w Gdańsku co chwilę pojawiają się takie niemieckie, sentymentalne kwiatki. Np. Jeździły tramwaje z nazwiskami... niemieckich "patronów" sprzed wojny.
Niedawno szukałam jakiegoś gabinetu w Oliwie i otworzyłam aktualną mapę. I na tej mapie były zaznaczone przedwojenne własności wraz z nazwami siedzib - prywatnych domów sprzed wojny. Tak, że ten...
Zatem ciągłość lóż jest jakby widoczna.
|
z-daleka @gabriel-maciejewski 25 lutego 2026 17:52 |
| 25 lutego 2026 21:12 |
Nie trzeba dlugo szukac ...Joseph (Jozef) Pilsudski... Rycerz Kadosz. Istnieje rowniez takie zdjecie Pilsudskiego w Belwederze z Arthurem Greiserem.
|
pike @ahenobarbus |
| 25 lutego 2026 23:22 |
Ale jednej ważnej loży Hitler nie pozwolił Himmlerowi zlikwidować.
A tą lożą była Binai Brith a bili przeciwni Niemcom...
|
|
Matka-Scypiona @pike 25 lutego 2026 23:22 |
| 26 lutego 2026 05:24 |
I serdecznie ich powitał Lech Kaczyński...
|
pike @Matka-Scypiona 26 lutego 2026 05:24 |
| 26 lutego 2026 08:56 |
Ponoć jak był studentem to pytali się go dlaczego
izoluje się od kolegów .....
Odpowiedział - ponieważ jest żydem
W Radiu Maryja na kolejne zapytanie mówił...
,że nie....bo jest innej wiary....
|
pike @pike 26 lutego 2026 08:56 |
| 26 lutego 2026 09:44 |
A Jeszcze jest Chanuka ( od sekty Chabal Lubawicz), której pierwsza ceremonia
odbyła się w pałacu prezydenckim w 2006 roku...
A ponowna reaktywacja Binai Brith w Polsce
w dniu 9 wrzesnia 2007 roku...
|
saturn-9 @Matka-Scypiona 26 lutego 2026 05:24 |
| 26 lutego 2026 13:52 |
I serdecznie ich powitał ...
Ten skrót myślowy zwodzi na manowce skojarzeń. Odczytałem, że osobiście oraz "chlebem i solą".
Faktycznie popełnił jakiś oficjalny list.
Gdy Synowie Przymierza wychodzą z katakumb na scenę, dając do zrozumienia: "JESTEŚMY - BYLIŚMY - BĘDZIEMY" [wymowna data 09.09.2007] to nie wypada prezydentowi danego kraju przemilczeć taki iwent.
|
saturn-9 @pike 25 lutego 2026 23:22 |
| 26 lutego 2026 13:58 |
To coś z cyklu sensacje XX wieku ? Na wiki wypisują coś innego a feralną datą był dzień 19 kwietnia 1937.
|
saturn-9 @pike 26 lutego 2026 09:44 |
| 26 lutego 2026 14:02 |
2006 to fujarka, która dała znak a politycy jak posłuszne dzieci ...
09.09.2007 należy odczytać jak szczere złoto 999.
|
|
OjciecDyrektor @pike 26 lutego 2026 09:44 |
| 26 lutego 2026 19:30 |
Czyli tak, jak już pisał - mamy tylko taki wybór: albo natolińczycy albo puławianie.
Kiedy katolicy wyleczą sięz takiego wyboru? Bo to jest nawet gorsze niż wybór między lewicowymi Demokratami a protestanckimi Republikanami.
|
|
OjciecDyrektor @saturn-9 26 lutego 2026 14:02 |
| 26 lutego 2026 19:31 |
Ale Kaczyńskiego Lecha to i tak nie uratowało.